Kabaret „NIETOPERZ”

(zgromadzone dokumenty)
strona 1


Gazeta Radomszczańska 1963 r
GR 1963 r

„Nietoperz”

na pięć minut przed drugim programem

Kabaret „Nietoperz” niewątpliwie przyjął się w Radomsku. Każdy jego występ ściągał do „Stylowej” sporo publiczności spragnionej rozrywki. Obecnie członkowie zespołu pracują nad drugim programem – będzie on zatytułowany „Przyjęło się”. Właśnie programowi „Nietoperza” poświęciliśmy rozmowę z kierownikiem artystycznym zespołu – inż. Januszem Niezabitowskim. Przed kilkoma miesiącami rozesłaliśmy do naszych sympatyków ankietę z prośbą o wypowiedzenie się na temat – co chcieliby „widzieć” w nowym programie.

We wszystkich odpowiedziach spotkaliśmy się z jedną opinią: program powinien być jak najbardziej radomszczański. Uwzględniając te życzenia zawarliśmy w projektowanym repertuarze możliwie dużo tekstów, mówiących, o naszym mieście. Będą więc radomszczańskie piosenki, ballady, żarty sceniczne. Napisała je spółka autorska: ja oraz Marian Kozłowski – tegoroczny maturzysta, a wkrótce student Uniwersytetu Jagiellońskiego. Drugim novum, przygotowanego programu, będzie większa ilość piosenek zespołowych – niewątpliwie trudniejszych w opanowaniu dla aktorów, ale bardziej „chwytających” publiczność. Jeżeli pozwolą nam na to warunki finansowe wystąpimy w kabaretowych kostiumach.

— Kiedy możemy spodziewać się premiery drugiego programu.
— Na razie trwają próby. Gdy zakończymy „pierwszy szlif” przyjedzie do nas kilkakrotnie, celem ostatecznego dopracowania programu reżyser łódzkiej „Cytryny” – Jan Kwapisz. Ostatecznie z premierą „Przyjęło się” wystąpimy w drugiej połowie września. Wracając do prób – odbywają się one w bardzo trudnych warunkach – ćwiczymy w mieszkaniach prywatnych – bądź u dr Dyzmana Krasonia, bądź u mnie. Kilkakrotnie użyczyło nam swej gościny Liceum Pedagogiczne za co dyr. Kazimierzowi Pigoniowi chcielibyśmy szczerze podziękować. Żałujemy, że klub TWP, który posiada najbardziej odpowiadający nam lokal – i który znalazł miejsce i czas dla „Czarnego kota”, nie znalazł tego dla nas.

— Czy skład zespołu zmienił się?
— Pozostaliśmy w starym składzie. A więc: Malina Klimek–Szwed (przed dwoma miesiącami wyszła za mąż), Alicja Marczak, Dyzman Krasoń, Mirosław Kaliszczak, Zygmunt Kukulski, Janusz Niezabitowski. Sekcją rytmiczną kieruje nadal Marek Szlifierski, światłem kieruje Jan Kowalczyk, który opracował wiele inowacji.
— Dziękujemy i do zobaczenia na premierze.
Rozmawiał:
Andrzej Jurkiewicz
Tygodnik „Gazeta Radomszczańska” nr 6 (282) z 21.II – 28.II.1963 r. strona 3.
Tekst przepisał z zachowaniem oryginalnej pisowni Z. Wiśniewski

Copyright © 2000 Zdzisław Wiśniewski  Wszelkie prawa zastrzeżone.