IV Radomszczańskie Dni Kultury Żydowskiej (21–23 września) obfitowały w ciekawe wydarzenia i spotkania kulturalne. W ich ramach odbyło się spotkanie z Anną Jarmusiewicz, dziennikarką i autorką książki „Polscy Żydzi. Dziedzictwo i dialog” oraz pokaz filmów o tematyce Holocaustu i spektakl kabaretowo–teatralny „Grupy Rafała Kmity”.

SPOTKANIE Z KSIĄŻKĄ

Czwartkowe południe 21 września 2006 r, Miejska Biblioteka Publiczna. O tej porze zdawałoby się, że na spotkaniu autorskim będzie niewielu zainteresowanych. A tu zaskoczenie. Dopisała nie tylko młodzież szkolna. Były osoby w różnym wieku, zainteresowane kulturą judaizmu i międzynarodowym dialogiem. W bibliotecznych murach miało miejsce spotkanie z Anną Jarmusiewicz, autorką wielu reportaży na łamach dziennika Rzeczpospolita i książki „Polscy Żydzi – dziedzictwo i dialog”.
Anna Jarmusiewicz

Anna Jarmusiewicz – foto Zdzisław Wiśniewski.

Jarmusiewicz urodzona w 1947 r. w Warszawie osobiście nie pamięta strasznych czasów wojny i okrucieństwa Holocaustu. Zna go jednak z relacji wielu osób. Wspomnienia te w formie wywiadów i reportaży złożyły się na książkę „Polscy Żydzi…”, składającą się z 25 części – podrozdziałów. Jednak części te stanowią Jedną całość, spiętą w klamrę wspólnego dziedzictwa polsko-żydowskiego. Przeczytamy o tym m.in.: w rozmowie z prof. Szewachem Weissem, byłym ambasadorem Izraela w Polsce, którego gościliśmy w Radomsku w roku 2003 na współorganizowanym przez naszą redakcję Sejmiku Kultury. – …Przypomnienie wizerunku wielonarodowej Polski może wzbogacić żywą dziś w kraju, Europie i w świecie dyskusję na temat pamięci oraz tożsamości kulturowej i religijnej. Po totalitarnych niesłychanych okrucieństwach XX wieku dialog wieku obecnego, jeśli ma służyć przyszłości i pokojowemu rozwojowi nas samych, nie może pomijać pytań podstawowych: o nasz stosunek do człowieczeństwa i inności ludzi oraz o odpowiedzialność za zło. My spadkobiercy Dekalogu wiemy, że każdy człowiek jest historią świętą… – pisze autorka we wstępie do książki. Znajdziemy w niej rozmowę z Apolonią Starzec („Uratowana po aryjskiej stronie”).
Zawiera ona wątek radomszczański, jako że wspomniana Apolonia Starzec urodziła się w 1914 roku w Radomsku, w zamożnej rodzinie żydowskiej: – Moi rodzice Zofia z Zelingerów i Dawid Bugajscy cieszyli się szacunkiem w niewielkim mieście Radomsku, z którego pochodzę. Utrzymywali liczne kontakty towarzyskie i zawodowe z szerokim kręgiem osób, także z Polakami. Moje dzieciństwo i młodość były szczęśliwe i dostatnie. Ojciec chodził do synagogi w wielkie święta np.: w Sądny Dzień, a w domu przestrzegano tradycyjnych świąt żydowskich. Szanowałam to, ale podobały mi się również polskie zwyczaje – także związane z tradycyjnymi świętami katolickimi. Mama była bardzo liberalna i postępowa, toteż ulegała różnym prośbom moim i młodszej siostry – miałyśmy nawet choinkę – czytamy we wspomnieniach radomszczańskiej Żydówki;
Podczas spotkania w bibliotece Anna Jarmusiewicz opowiadała o tym jak powstawała książka. Szczegółowo natomiast wspomniała o rozmowach z A. Starzec: – Pola powiedziała, że pamięta fabryką mebli giętych w Radomsku, bo to musiała być chyba dawna bardzo tradycja tego zakładu. Przypomniała sobie, że były takie obyczaje, że młodzież szkolna chadzała do szkoły w mundurkach – ona chodziła do liceum koedukacyjnego. Na święta narodowe 3 maja i 11 listopada młodzież chodziła wokół ratusza w pochodach. Mówiła też, że w ratuszu organizowano bardzo eleganckie bale, na które chadzała, to był ten element towarzysko–obyczajowy. Na koniec spotkania każdy zainteresowany mógł zadać autorce publikacji pytania i takowe z publiczności padły. Wiele osób nabyło też egzemplarz książki i udało się z nią do podpisu.

Tomasz M. Kolmasiak

Tekst publikowany w tygodniku radomszczańskim „Komu i Czemu” nr 39 (397) 27 września – 3 października 2006 r.
Dziękuję za materiały w ramach współpracy (Z.W)
.

Bal w Ratuszu

Przedwojenny szkolny „Bal w Ratuszu” – foto ze zbiorów Czesława Polcyna.


Copyright © 2000 – 2008 Zdzisław Wiśniewski   wszelkie prawa zastrzeżone.