20 lutego 2006 r. w sali konferencyjnej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Radomsku odbyło się spotkanie
młodzieży gimnazjalnej z autorką książek, opowiadań i felietonów Ewą Nowak.

W s z y s t k o,   t y l k o   n i e…

Ewa Nowak jest: warszawianką „z dziada pradziada”, arycypogodnym pedagogiem – terapeutą, uroczym gawędziarzem, autorką książek dla młodzieży mocno osadzonych we współczesności, nasyconych dużą dozą psychologii, potraktowanej jednak z dystansem. Z jej felietonami i odpowiedziami na listy czytelników można zaznajomić się czytając „Cogito”, „Victora” „Juniora”, „13”. Wcześniej była współpracownikiem „Filipinki”. Jest autorką opowiadań ze szkolnych podręczników. Wiele wątków z biografii Ewy Nowak ma swoje odniesienia do świata przedstawionego w powieściach. Tematy przeżyte, przemyślane, przenicowane zyskują na lekkości, są odciążone od natrętnego moralizatorstwa, a dzięki humorowi – łatwe do przyswojenia. Książki, mocno osadzone w realiach początku XXI wieku, próbują nazywać i oswajać rzeczywistość doświadczaną na co dzień przez każdego czytelnika.

Pierwsza książka „Wszystko, tylko nie mięta” powstała z wewnętrznej potrzeby. Stąd zapewne cała galeria postaci ciepłych, pogodnych i z lekka – naturalnie pozytywnie – zakręconych. Przedstawicieli rodziny Gwidoszów i bliskich im mentalnie znajomych odnaleźć można w kolejnych książkach Nowak: „Diupa” (pisana w przekonaniu, że nikt nie zechce jej opublikować), „Lawenda w chodakach” (podróżowanie po to, by napisać książkę), „Krzywe 10” (rzecz pisana dla siebie)… Książki wychodzące w serii „Klub Trzynastki” (Chłopak Beaty, Cztery łzy, Lina Karo, Furteczki, Piątki) koncentrują się wokół jednego ważnego problemu psychologicznego i za pośrednictwem wielu bardzo różnorodnych przykładów, obrazują jak pokonywać podobne sytuacje w swoim życiu. Postaci i zagadnień poruszanych w powieściach Ewy Nowak jest tak wiele, iż nietrudno odnaleźć znajome przeżycia, odczucia, tematy, dzięki którym można patrzeć na siebie z większym dystansem.

Autorce „Lawendy” udało się niezwykle szybko nawiązać kontakt z młodymi słuchaczami dowartościowując ich drogę życiową, która – z powodu urodzenia się w małym mieście – z góry skazana jest na podróże uczelniane i różnorodność oraz poprzez odwołanie się do wspólnych doświadczeń, jak obserwowanie narodzin zwierząt. A nade wszystko dzięki umiejętności dostrzegania we wszystkim pozytywnych stron. I otwarciu na różne życiowe doświadczenia.

Inspirująca dla sali okazała się 15 minutowa lekcja pisania powieści. Wychodząc z założenia, iż „nie należy kraść cudzych pomysłów, gdyż ich się nie czuje”, autorka zaproponowała wspólne, aczkolwiek „niesprawiedliwe tak jak życie”, wymyślanie bohaterów powieści. Wybór Bełchatowa na miejsce akcji, Jagody jako imienia „obecnego” na sali, poprzez odwołanie się do znanych z autopsji prawie wszystkim słuchaczom relacji z rodzeństwem, udało się Nowak rozbudzić emocje znane każdemu piszącemu, gdy uświadamia sobie siłę i odpowiedzialność płynącą z powoływania do istnienia nowego literackiego bytu. Praca domowa zadana słuchaczom przez autorkę: wymyślenie problemu, wokół którego mogłaby skoncentrować się akcja projektowanej powieści, zmobilizowała wszystkich do pospiesznego przyjrzenia się własnym problemom. Ta lekcja pisania powieści była doskonałym przykładem na to, że psychologia w praktyce potrafi być twórcza.

Beata Anna Symołon

/Być może uda się uzupełnić tekst fotografiami jeśli ktoś posiada takowe i zechce przesłać – Redakcja Z.W/

Copyright © 2000 – 2008 Zdzisław Wiśniewski  Wszelkie prawa zastrzeżone.