Logo Muzeum

MUZEUM REGIONALNE

Zawiłe losy kapitana „Z 24”

 
W poniedziałek 16 kwietnia 2007 r w Galerii Muzeum Regionalnego w Radomsku odbył się kolejny odczyt, zorganizowany przez radomszczańskie koło częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Współorganizatorami odczytu były: Muzeum Regionalne w Radomsku oraz łódzki Oddział IPN. Tym razem z odczytem do naszego miasta przyjechał dr Jerzy Bednarek, który przedstawiał losy tajemniczego kapitana „Z 24”.



Henryk Brzózka
Z jednego z poprzednich odczytów radomszczanie dowiedzieli się, że osobą, która przyczyniła się do wydania Stanisława Sojczyńskiego, był Henryk Brzózka ps. „Niutek”. To on krył się pod agenturalnym pseudonimem „Żbik”. Aresztowanie Stanisława Sojczyńskiego w Częstochowie nie doprowadziło automatycznie do rozpadu KWP. Człowiekiem, który przyczynił się do rozbicia struktur Konspiracyjnego Wojska Polskiego, był agent „Z24”.
Zygmunt Lercer
Początek działań kapitana „Z 24” był dość niewinny – w tramwaju.
W lipcu 1946 roku w Gdańsku podczas jazdy tramwajem Erika Kaliszczyk, studentka chemii, pochodząca z tych terenów, przysłuchiwała się głośnej rozmowie trzech mężczyzn, ubranych w mundury wojsk II Korpusu – mówił dr Jerzy Bednarek. – Zaintrygowana tą rozmową, po wyjściu z tramwaju poprosiła ich o pomoc w odnalezieniu ojca, który służył na Zachodzie. Kobieta sądziła, że rozmowcy w istocie są żołnierzami II Korpusu – dodał.
Jeden z oficerów potwierdził, że zna jej ojca. Dziewczyna poprosiła go, aby przekazał mu list, który szybko napisała. Taki był początek jednej z największych prowokacji, jakie przeprowadziła informacja Wojska Polskiego wobec zbrojnego podziemia konspiracyjnego.
Oficer, który przyjął od Kaliszczyk list, powiedział, że w zamian dziewczyna będzie musiała zrobić coś dla niego. Powiedział jej, że szuka ludzi, działających w niepodległościowej konspiracji. Studentka zaproponowała kontakt z żołnierzami KWP.
Oficerem tym był agent Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego o ps. „Siwiński”, który na Pomorzu przebywał z zadaniem dotarcia do żołnierzy majora Zygmunta Sendzielarza „Łupaszki”. Sporządził on meldunek, w którym napisał, że ma możliwość skontaktowania się z żołnierzami KWP, działającymi na terenie Radomska i okolic. Rosyjski oficer Naum Lewandowski polecił Siwińskiemu, żeby ten skontaktował się z Kaliszczyk w celu pozyskania następnych informacji o KWP.
Powstał pomysł przeniknięcia agenta Siwińskiego do struktur KWP. Miał on stworzyć nowy sztab pod własnym kierownictwem. Przybrał pseudonim kapitana „Z 24”. Został zaopatrzony w fałszywe rozkazy, na podstawie których mógł występować jako wysłannik gen. Władysława Andersa.
Człowiekiem, który miał go kontrolować, był Henryk Brańczyk – rzekomy łącznik kapitana „Z 24”.
Siwiński po raz pierwszy w Radomsku pojawił się 9 sierpnia 1946 roku. Trzy dni później poznał w Szczercowie Jana Nowaka „Cisa–Troję”, zastępcę Komendy Powiatowej KWP w Łasku; 19 sierpnia w lesie ostrowskim koło Wólki Prusickiej został skontaktowany z „Jurem” i jego oddziałem. 24 sierpnia poznał Henryka Glapińskiego „Klingę”.
W ciągu trzech tygodni kapitan „Z 24” podporządkował sobie wszystkich poznanych dowódców KWP, zorganizował mieszkania konspiracyjne w Radomsku i Łodzi, zebrał dane o sieci wywiadowczej – mówił dr Bednarek.
Żołnierze KWP do końca wierzyli, że mają do czynienia z wysłannikiem Londynu. Pod koniec sierpnia 1946 postanowiono rozpocząć aresztowania. Jako pierwszy 31 sierpnia został aresztowany „Klinga”. 4 września aresztowano Erikę i Jana Kaliszczyków. Zostali oni odesłani do Łodzi, gdzie po dwóch miesiącach umorzono śledztwo. 9 września doszło do krwawej likwidacji oddziału „Jura”. Miał on być rzekomo ewakuowany na Lubelszczyznę. W okolicach Garwolina 13 żołnierzy KWP rozstrzelano w czasie przygotowanej zasadzki. Nie wiadomo, co stało się z ciałami zamordowanych. 14 września – wraz z dwoma współpracownikami – został aresztowany Jan Nowak.
Kariera Zygmunta Lercera (bo tak brzmiało jego prawdziwe nazwisko) – kapitana „Z 24” – załamała się w 1948 roku. Wówczas wyszło na jaw, że agent Siwiński na terenie byłego województwa przemyskiego sporządza nieprawdziwe raporty, a oprócz tego chwali się znajomościami z oficerami informacji. Postanowiono go aresztować, za główny powód podając jego współpracę podczas II wojny światowej z pruszkowskim KRIPO. Jego proces zaczął się 14 maja 1950 roku. W ekspresowym tempie, bo już następnego dnia, został skazany na karę śmierci.
25 maja prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski i 1 czerwca 1950 roku Zygmunt Lercer został rozstrzelany. Tak kończą się zawiłe losy agenta „Z 24”.

Przemysław Jafra „Legion”

Tekst publikowany w tygodniku „Po Prostu Informacje” z dnia 19 kwietnia 2007 r.


Biuletyn IPN 1-2 2007

W prezentowanym numerz BIULETYNU znajduje się obszerny fragment opracowania na temat losów „Siwińskiego” przygotowywanego do druku przez autora, do którego zostanie także załączony wybór tekstów żródłowych.
www.ipn.gov.pl/

WYWIAD Z AUTOREM

FOTOREPORTAŻ Z ODCZYTU

Powrót


Copyright © 2000 – 2008 Zdzisław Wiśniewski  Wszelkie prawa zastrzeżone.