ŚREDNIOWIECZNI WOJOWIE Z PRZYJAZNĄ WIZYTĄ W RADOMSKU

W ramach Dni Kultury Słowiańskiej 9 lipca 2006 roku w centrum miasta powstało obozowisko Wikingów i Słowian.

Pierwszy index Poprzedni index Następny index Ostatni index
(1/80): Przybył do obozowiska Woj Prowadzący jeszcze w „cywilu” ale z nieodłączną bronią. (2/80): Tu już wyglądający normalnie, czyli zgodnie z duchem epoki, do której nawiązują. (3/80): (4/80): (5/80): Chyba nie można mieć wątpliwości, kto rządzi w domu tej Damy.
(6/80): (7/80): Prezentacja Drużyn i pokazy walk. (8/80): (9/80): Nie widziałem, aby ta kobieta imała się czynności domowych czy kuchennych, ale widziałem jak walczy i macha mieczem jeszcze dziś resztki włosów stają mi na głowie. (10/80):
(11/80): (12/80): (13/80): (14/80): (15/80):
(16/80): Groźnie wyglądający, lecz sympatyczny Dowódca połączonych drużyn Wojów i narrator całego obozowiska oraz bardzo dynamicznych pokazów. (17/80): (18/80): Pokaz wyposażenia wojownika, broni osobistej, hełmu i kolczugi ochronnej. Miałem okazję potrzymać taką kolczugę to prawie 20 kilogramów metalu i kilkadziesiąt tysięcy drobnych elementów splatanych ręcznie ze sobą. Członkowie tego bractwa sami wykonują elementy uzbrojenia, ochrony i odzienia wzorując się na zdobytych informacjach i historycznych przekazach. (19/80): (20/80):
(21/80): (22/80): (23/80): (24/80): (25/80):
(26/80): (27/80): (28/80): Była okazja przyjrzeć się codziennym czynnościom domowym, sprzętom kuchennym, leżącej w pogotowiu broni i namiotowi mieszkalnemu. (29/80): (30/80):
(31/80): Zaręczam, iż wielki kurczak był prawdziwy i w krupniku doskonały. (32/80): (33/80): (34/80): To jest chyba ostre więc lepiej nie dotykać w moim wieku chyba tak myśli sobie ten odważny malec. (35/80): Mały kandydat na Woja z uwagą przygląda się strojowi i broni tak dziwnie wyglądającej w rękach kobiety, lecz pokazała, iż włada nią doskonale.
(36/80): Szykują się smakowitości aż mi ślina leci. (37/80): (38/80): Woj Prowadzący opowiada o łukach, strzałach, sposobach ich wyrobu i wykorzystania. W ówczesnych czasach była to bardzo groźna i cenna broń. (39/80): (40/80): Wywiad przeprowadzany przez TV lokalną. No proszę jaki postęp, przez wieki Wikingowie nareszcie nauczyli się naszej mowy i wywiady mogą być przeprowadzane.
(41/80): Przygotowywanie składników do zupy. (42/80): (43/80): (44/80): (45/80): Nauka strzelania z prawdziwego łuku.
(46/80): Telewizja lokalna z ciekawością zagląda do kociołka. (47/80): Wikingowie i Wojowie słowiańscy przybyli do Radomska bardzo przyjaźnie nastawieni bo pomimo że w pobliżu obozowiska widać było piękne i wolno chodzące bez obstawy to nie było „branek” i radomszczanie nie stracili nic z kobiecych zasobów osady. (48/80): Ówczesne kobiety doskonale radziły sobie z nieposkromionymi Wojami w konfliktach rodzinno sąsiedzkich obozowiska. (49/80): (50/80): Woj dowódca był jednocześnie konferansjerem, doskonale zapoznawał zebranych w parku radomszczan radomszczan z tym, co dzieje się w „obozowisku”.

Foto Czesław Polcyn, Zdzisław Wiśniewski

Administrator

Powrót–Back


Copyright © 2000 – 2008 Zdzisław Wiśniewski  Wszelkie prawa zastrzeżone.