WIERSZ Z KOMENTARZEM

Polska zawsze była postrzegana w Europie, jako naród najbardziej tolerancyjny. To ramiona naszej Ojczyzny przygarniały przepędzonych z własnego kraju Husytów, Kalwinów, Hugenotów... to pod skrzydłami Rzeczpospolitej, uratowało się przed śmiercią niejedno życie ludzkie, niejednego twórcę kultury europejskiej ocalono od niechybnej śmierci. Potem ci ocaleni z pożogi nietolerancji, spłacali dług swojej nowej ojczyźnie, oddając za nią niejednokrotnie własne życie, jak i życie swoich najbliższych. To już nie byli Niemcy, Francuzi, Żydzi, Holendrzy, czy też Włosi – to byli już Prawdziwi Polacy. Pozwólcie, że wspomnę członków rodu Bacciarellich, Gebethnerów, Marconich, Hiszpańskich, MacLeodów, Szlenkierów, Tarasiewiczów, czy Kotarbińskich... – to ich przygarnęła nasza Ojczyzna, a oni w zamian ofiarowali jej swoje serce, swoje najlepsze umiejętności, wtapiając się w nią z pełnym oddaniem.

Dzisiaj obrzydzenie mnie bierze, kiedy z ust „prawdziwych Polaków”, wypowiadane są, do swojego bliźnich, szydercze słowa: „Ty parszywy żydłaku, sp...j do Izraela”. Tak mówią nie tylko ludzie mało wykształceni, o niskim poziomie kultury, ale słyszy się hasła antysemickie z ust posłów Ligi Polskich Rodzin, z usta kapłanów dyżurujących w pewnej rozgłośni radiowej. Do tych ludzi, nie trafiają żadne argumenty polityczne, bądź wezwania natury religijnej, które mówią o potrzebie wybaczania, a w której zawarte są słowa „ I odpuść nam nasze winy, jaki i my odpuszczamy naszym winowajcom” – to ich nie przekonuje. Dla tych chuliganów politycznych, siewców nienawiści – tylko on jest prawdziwym Polakiem, reszta to wstrętne kacapy, wredne mordy ukraińskie, czy parszywe żydłaki. Takim językiem posługuje się wielu ludzi, w kraju, który jest w 98 procentach katolicki. Dlatego pytam : – gdzie zaginęła nasza piękna, polska tolerancja? Dlaczego w nas jest tyle nienawiści?

Jako inżynier z wykształcenia, zdaję sobie sprawę, że zgodnie z trzecią zasadą Newtona, każda akcja wywołuje reakcję. Wiem, że każda skrajność jest złem. Wiem, że nie byłoby problemu antysemityzmu, gdyby nie pojawił się agresywnie natrętny semityzm, ale wiem też, że żyjemy w XXI wieku, że jesteśmy narodem wykształconym, że nauki moralne kościoła katolickiego, prawosławnego, protestanckiego... mówią o miłości bliźniego – czyżbyśmy w pogoni za pieniędzmi, w wyścigu po fotele polityczne, zbyt łatwo o tym zapominali. Czy i tym razem narażę się jednym i drugim zobaczymy – a może zostanę nareszcie prawidłowo zrozumiany?!

Teraz, jakem Kosur–anonim, przekazuję wam swój wierszyk satyryczny, o naszej rodzimej nietolerancji. Niech ten, co chce opluć i wyszydzić bliźniego, mocno się zastanowi, czy jego nienawistna podłość, nie jest czymś bardziej żałosnym, niż drwina, którą sobie wymyślił w swym nierozgarniętym tępym móżdżku..
ŻYDŁAK
Powiedz mi prawdę panie Berek,
Żydłak to ja, czy też Świderek?
A może żydłak to John Falski,
Albo po prostu Jaś Kowalski?

Powiedz mi prawdę Ryfko droga,
–Przecież my wszyscy dziećmi Boga–
Więc mi wytłumacz, kto to taki,
Te nasze swojskie, złe żydłaki?

Jest że żydłakiem Korwin Mikke,
Który przyjaźni się z cadykiem?
Może Stryjewski, który w złości,
Wykrzyczał w sejmie swe podłości?

Może żydłakiem, drodzy Mości,
To aktywista jest Naszości?
A może – sprawa oczywista –
To odrodzony jest faszysta?!

Moja odpowiedź będzie taka:
Każdy ma w sobie coś z żydłaka,
I to nie ważne jak się modli...
Żydłacy, to są wszyscy podli!
Kosur–anonim

Powrót – Back


Copyright © 2000 – 2008 Zdzisław Wiśniewski  Wszelkie prawa zastrzeżone.